Przez emocje związane z wakacjami nie mogłem spać w samolocie. A przecież rano trzeba było wstać i pozałatwiać wszystkie ważne sprawy, w tym dentyste. A popołudnie to już wesele. Dwójka fajnych przyjaciół wzięła ślub i zrobiła wspaniałą zabawę. Bardzo fajnie się bawiłem. Pewnie bawiłbym się jeszcze lepiej gdyby nie to że musiałem rano wracać autem do domu ;) Ale było świetnie. A Kaśka, z którą tańcowałem, to sympatyczna dziewczyna ;) Oby każde wesele tak było.
Wszystkiego najlepszego Kochani na nowej drodze życia :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz