piątek, 24 października 2014

Wyczekane wakacje :)

Normalnie nie mogłem się doczekać! :) Upragniony urlop! Tyle czekałem, tyle odliczałem. Nareszcie jest! :) Bez przygód się nie obyło. Droga na lotnisko - w deszczu, w korkach, objazdami - trzy godziny zamiast 1,5h. Ale zapas wyliczony przeze mnie przewidywał to. 
Przez emocje związane z wakacjami nie mogłem spać w samolocie. A przecież rano trzeba było wstać i pozałatwiać wszystkie ważne sprawy, w tym dentyste. A popołudnie to już wesele. Dwójka fajnych przyjaciół wzięła ślub i zrobiła wspaniałą zabawę. Bardzo fajnie się bawiłem. Pewnie bawiłbym się jeszcze lepiej gdyby nie to że musiałem rano wracać autem do domu ;) Ale było świetnie. A Kaśka, z którą tańcowałem, to sympatyczna dziewczyna ;) Oby każde wesele tak było. 
Wszystkiego najlepszego Kochani na nowej drodze życia :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz