środa, 21 maja 2014

Rok w Greshamie





(poniedziałek, 19.05)
To dziś mija rok jak już pracuje w firmie Gresham Office Furniture Ltd. Szybko minął. To pierwszy pełny rok pracy i mam nadzieję że ostatni.
Miałem dużo szczęścia. Najpierw trafiłem na dział Engenieringu a dokładnie na Workshop. Chłopaki nawet szybko mnie polubili. Dobrze mi się tam pracowało mimo, że nie obyło się bez wpadek. Potem mnie zaolnili na trzy dni w dniu wylotu do Kopenhagi by po trzech dniach przyjąć mnie znowu na VDU czyli na stoły. To tu rozwinąłem skrzydła i będąc tu "wypracowałem" sobie "contract" czyli umowę o pracę. Kto by pomyślał, że będę kiedyś oficjalnym pracownikiem Greshama ;) Obecnie pracuje na KD i nie jest tu źle choć strasznie się rozleniwiłem ;) Ale za to jaka ekstra jest ekipa! :) Nie raz można popłakać się ze śmiechu :D
Robota jest ciężka, co się nadźwigam to moje. Ale mimo najniższej krajowej, no i oczywiście nadgodzinom, mogę spełniać swe marzenia i podróżować a także realizować swój mały cel życiowy :)
Jak to mówią nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Trochę szczęścia w życiu trzeba mieć ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz