wtorek, 18 lutego 2014

Co za sobota!


Mam spore opóźnienia w pisaniu a to dlatego, że doba jest dla mnie za krótka ;)
Tyle z usprawiedliwień. Wracam do wrażeń! :) Co to była za sobota! :) Już od samego rana byłem w dobrym humorze :) A wszystko dlatego, że wybierałem się dziś na mecz Pucharu Anglii Manchester City vs Chelsea Londyn :) Aż się fajniej pracowało ;)
W drodzę na mecz dostałem same dobre wiadomości od mojej przyjaciółki Igi :) M. in. że zaproponowano jej pracę na Stratosferze, ściance wspinaczkowej w łódzkiej Manufakturze! :) Mało tego, zadzwonił do niej też Artur, koleś odpowiedzialny za spełnienie pewnego wielkiego marzenia :) I było pozytywnie, choć jeszcze żadne decyzje nie zapadły. Ale te słowa dużo znaczą. I ja już się z nich cieszę! :) Zaraz po przeczytaniu smsa zadzwoniłem do Igi by jej pogratulować i wtedy dowiedziałem się więcej szczegółów. A taaaaaakim uśmiechem podążałem na stadion. A mecz? Palce lizać!! Super atmosfera! Śpiewanie, doping cały mecz. Zarówno ze strony gości jak i gospodarzy! :) Bardzo mi się podobało. Było sto razy lepiej jak na Old Trafford! Niby to samo miasto a jaka różnica! Manchester wygrał 2:0, po bramkach Joveticia i Nasri'ego :) Trybuny szalały!
W drodze ze stadionu na dworzec kolejowy byłem w stałej łączności z tatą. Kończyła się akurat druga seria skoków na dużej skoczni. Kamil Stoch prowadził po pierwszej serii o 1,5 pkt nad Kasaim. Ale udało się!!! Wygrał!!! Ma drugie złoto!!! :) Jest w niesamowitej formie!! Bardzo się cieszę, bo chłopakowi się należało!! :) Mało tego, dziś nasz panczenista Tomek Bródka też niespodziewanie zdobył złoto!!! :) Wygrał... uwaga! o... 0,003s !!! To w przeliczeniu na długość 4cm! :) Brawo nasi! Brawo Polacy!! :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz