Nie dość, że sobota była piękna jeśli chodzi o wydarzenia sportowe, to niedziela była śliczna pod kątem pogody! :) Takiego słońca dawno nie było! I było bardzo ciepło! :) Aż chciało się wyjść na spacerm by naładować baterii na cały najbliższy tydzień. I ja tak zrobiłem :) Spacerując po centrum miasta, idąc na kawe, spotkałem Marcina. Nic nie dzieje się bez przypadku! Tak było też i tym razem. Zaprosiłem go na kawę. Była okazja by trochę lepiej poznać go. Mimo wszystko jest dla mnie nieco tajemniczy. Tak czy siak, porozmawialiśmy o przyszłości. Okazało się, że on też chciałbym wyjechać. I Austria może być! Dlaczego nie? Czyżbyśmy mieli pojechać tam razem? Czy tak się stanie? Czy może on poleci pierwszy? Czy nasza znajomość przetrwa, mimo, że nie raz myślimy podobnie, a w gruncie rzeczy jesteśmy totalnie różnymi ludźmi? Czas pokaże. Niemniej jednak, nasza "współpraca" może być dla mnie korzystna.
Ale to za jakiś czas. Póki co żyje pewnymi swoimi marzenia :) Jedno z nich, małe bo małe ale zawsze, właśnie się spełniło :) Chciałem być na meczu Manchesteru City i byłem :) Pora na realizację kolejnych. Tym razem podróżniczych - kierunek Szkocja! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz