Czas płynie niesłychanie szybko. Aż nie wiedziałem, że tyle dni nie pisałem! Jakoś tak uciekł ten czas przez palce. A tyle się wydarzyło! Jednak wciąż żywe jest we mnie wspomnienie odwiedzin moich przyjaciół. Przyleciała do mnie z Łodzi moja ekipa wspinaczkowa :) To tak paczka, to te osoby, z którymi wspinałem się najwięcej! :) Ich przyjazd, choć zapowiedziany, był niesamowitą niespodzianką! Niespodziewałem się, że ktoś mnie odwiedzi. A oni ot tak, po prostu przylecieli na ferie! No serce me się roztopiło! Są niesamowitymi osobami! I dla nich zrobiłbym bardzo bardzo dużo.
Spędziliśmy razem wspaniałe chwile. Powspinaliśmy się na najlepszych ścianach w okolicy :) Było mega! Będę wspominał ten czas bardzo miło! :) Z mojej strony chciałem ugościć ich jak najlepiej potrafię. I prawie mi się to udało. Prawie, bo pewne rzeczy zawaliłem. Zachowałem się beznadziejnie, głupio, i w ogóle do dupy... :( Przepraszam was za to z całego serca. Dostałem lekcję od życia. Bolesną... Ale takie są najlepsze. Mimo wszystko patrzę z optymizmem w przyszłość i wierzę, że nie wszystko stracone...
"Dzień spędzony z przyjaciółmi, zawsze jest dobrze spędzonym dniem" - zgadzam się z tym stwierdzeniem w 100%. Co byśmy razem nie robili jest to będzie to tylko nasze, i zostanie w naszych sercach na zawsze jako piękne wspomnienia.
Dziękuję, że jesteście! :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz