wtorek, 11 marca 2014

Telefonicznie


Wtorek - 4 marca
Tak, wiem, pisze z opóźnieniem. Alr normalnie doba jest dla mnie za krótka :( Tyle rzeczy człowiek chciałby zrobić a tu nie ma na to czasu. I pojawiają się poślizgi czasowe. Na szczęście nie było żadnych opóźnień na linii Bolton - Łódź. Nie było dziś wspinaczek ani zakupów, więc mogliśmy sobie z Igą na spokojnie porozmawiać. Kto by pomyślał że kiedyś tak często będę robił telefony międzynarodowe? :) I wcale nie są one drogie! 5 pensów za minutę na komórkę i 1 pens na stacjonarny! Taniocha!!! Czemu w Polsce tak nie ma? :(
Na spokojnie omówiliśmy wszystkie sprawy związane z wyjazdem. Tata Igi też chciał ze mną chciał ze mną rozmawiać. Bardzo się cieszę że mogliśmy porozmawiać. Powiedział jakie ma oczekiwania i wyraził nadzieję że bedzie bezpiecznie. Bardzo lubię rozmawiać z takimi konkretnymi osobami :)
Już się nie mogę doczekać tego wyjazdu. Czuje że będzie super :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz