Co za fajny dzień! :) A wszystko dlatego że dziś święto łasuchów czyli także i moje :) Dokładnie to nie dziś, bo dziś jest właściwie niedziela a nie czwartek, ale pisze z opóźnieniem bo brakuje mi czasu niestety :(
Tak czy owak dziś cały dzień czekałem na pączkową ucztę :) Zaraz po pracy pojechałem do polskiego sklepu i odebrałem zamówione pączki :) Cóż to była za kolacja! ;) Nie zjadłem oczywiście wszystkich bo miałem ich dzisięć. Część zostawiłem sobie na następny dzień, a co! Jak szaleć to szaleć ;) Fajnie że tu w Anglii są polskie sklepy. Wiem że zawdzięczam to dużej ilości mieszkających tu moich rodaków. Ale dzięki temu mam dostęp do polskiego jedzenia o wiele lepszego od angielskiego! Bo tutejsze jest dramatyczne. Anglicy nie wiedzą co to znaczy dobrze zjeść. Ichnie pączki są okropne. Więc póki mogę korzystam z tej wygody i jem polskie jedzenie :)
Tak czy owak dziś cały dzień czekałem na pączkową ucztę :) Zaraz po pracy pojechałem do polskiego sklepu i odebrałem zamówione pączki :) Cóż to była za kolacja! ;) Nie zjadłem oczywiście wszystkich bo miałem ich dzisięć. Część zostawiłem sobie na następny dzień, a co! Jak szaleć to szaleć ;) Fajnie że tu w Anglii są polskie sklepy. Wiem że zawdzięczam to dużej ilości mieszkających tu moich rodaków. Ale dzięki temu mam dostęp do polskiego jedzenia o wiele lepszego od angielskiego! Bo tutejsze jest dramatyczne. Anglicy nie wiedzą co to znaczy dobrze zjeść. Ichnie pączki są okropne. Więc póki mogę korzystam z tej wygody i jem polskie jedzenie :)
I na koniec dobra wiadomość, którą dostałem tuż przed położeniem się spać. Mój kolega z poprzedniej pracy, Rafał Mauler właśnie został tatą :) Gratulacje! :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz